Inspiracja po rozmowie.
W różny sposób można opisywać miłość.
Można ją wyartykułować np. w poniższy sposób.
>>>
Bo miłość nie żąda lecz daje. Jest bezwarunkowa i zdolna przetrwać najtrudniejsze momenty.
Dwoje
ludzi darzących siebie głębokim uczuciem przez wzgląd na nie, są w
stanie ze sobą radować się, płakać, robić rzeczy spontaniczne i z pozoru
nudne lecz nie dla nich. Oni nigdy sobą nie są zmęczeni. We wszystkim,
co robią wspierają się nie pozostawiając jeden drugiego w zmaganiu.
Razem wchodzą i wspinają się na górę życia. Jeśli jedna osoba spada
druga ją podtrzymuje i ratuje. W monotonności dnia codziennego zawsze
czują się świeżo i rześko. Są sobą zachwyceni nawet mimo upływu lat.
Miłość ich jest nierozerwalna. Jakiekolwiek zachwianie nie jest w stanie
zburzyć tego uczucia.
Więź
połączona i zapieczętowana przez tego, który podarował ją ludziom, jest
najpewniejszym źródłem szczęścia obojga, jeśli tylko ich życie jest
budowane na tym samym stabilnym fundamencie.
Wdzięczność. Co to słowo oznacza w epoce skupiania się na sobie samym?. Zewsząd płyną komunikaty typu; Myśl o sobie, rozwijaj się, nie patrz na innych, dąż, zdobywaj za wszelką cenę, musisz mieć to, co inni a nawet lepsze i więcej. A jak już to zdobędziesz to 'wal' po następne. Tak ludzie dwudziestego pierwszego wieku, erze konsumpcji, osiągając i zdobywając nie mają czasu aby zastanowić się dlaczego, po co i jaki w tym sens? A przecież wszystko, co osiągają jest czegoś efektem. Ich nauki, poświęcenia w środowisku pracy, ciągłym samorozwoju itp. Ale czy efekty mogą przypisać tylko sobie? A co np: kiedy potrzebujemy pomocy? Czy to choroba, czy inny problem, kiedy mija i jest lepiej, szybko przechodzimy do porządku dziennego rzucając się w wir życia ponownie.
W odpowiedzi na ARTYKUŁ
>>>
Moja wypowiedź dla jednego człowieka może ale dla innego nie musi stanowić autorytatywnego głosu. To zależy od indywidualnego odbioru. Tu pozwolę sobie zacytować znane powiedzenie: "Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia". Pozwoliłem sobie odnieść się jednak do pewnej myśli zawartej w artykule i rozwinąć trochę.
Odnosząc się do artykułu zamieszczonego pod powyższym linkiem uważam, iż należałoby rozpatrywać indywidualne pojmowanie znaczenia 'prawdziwy facet' lub analogicznie 'prawdziwa kobieta'.
Każda z kobiet będzie miała swój ideał, swoje myśli nt, wymarzonego mężczyzny. Jedna będzie wolała uczuciowego, romantycznego i troskliwego inna natomiast woli mięśniaka, który nie będzie bawił się z nią w podchody i natychmiast zabierze się do jej zadowolenia. A paradoksem jest to, że jej wcale niekoniecznie o to najbardziej chodzi, lecz współczesny świat kreuje pogląd, iż fizyczne doznania są najważniejsze. Mimo tego, że wartości ponadczasowe zepchnięte zostały na dalszy plan, wciąż tkwią głęboko w człowieku. A nie będąc zaspokajane pogłębiają uczucie rozgoryczenia, zawodu i rozczarowania.
Współcześnie zarówno kobiety jak i mężczyźni chcieli by mieć wszystko w jednym tzw: 'fulwypas'. W ten sposób ciągle poszukując narażają siebie na 'przeoranie przez życie' objawiające się często nieudanymi związkami, pozostawiającymi w większości poranione serca, jak w jednym wierszu niegdyś przeze mnie napisanym. A poczucie wewnętrznego spełnienia wciąż nie zostaje zaspokojone.
Nie lepiej abyśmy wszyscy jako ludzie oczekując coś od innych sami byli w stanie dawać to samo?
Myślisz, że masz coś, co trwa nieustannie i ciągle nieprzerwanie do tego
zmierzasz nie mogąc tego osiągnąć?
Zdążasz stale do jakiegoś celu bliżej
nieokreślonego, żyjąc sobie z dnia na dzień?
Może warto zweryfikować stan, w
jakim się znajdujesz, aby nie okazało się, że zmierzasz donikąd.
Ja mam pewien określony cel - spotkać
kiedyś tego, za sprawą którego pojawiłem się na tym świecie a który też odmienił losy mojej rodziny, zachował od rozpadu i
naprowadził na kierunek, którego nie byłbym w stanie wyznaczyć
nawet dzięki najdoskonalszej wiedzy nawigacyjnej oraz przy posiadaniu najdokładniejszej mapy.
Na taki kierunek może naprowadzić
nas jedynie ten, który chce abyśmy tam dotarli.
Mnie ukierunkowuje postać sprzed dwóch tysiącleci. A to osoba Jezusa Chrystusa z Nazaretu.
Może wydawać to się to dziwne. Odnoszenie się do kogoś kto żył tak dawno.
Kwintesencja obranego celu życia opiera się jednak na postaci, która żyła dawno lecz misterium tkwi w zadziwiającym zdarzeniu, które wpłynęło na ożywienie, które jestem o tym przeświadczony miało miejsce.
Błękitne niebo ze lśniącą tarczą - poranek złocisty
Dzień walki o przetrwanie o niedostarczone listy
Upór, cele, dążenia i pragnienia zwyczajne – skryte w głębi
Krok niepewny z rozwiązaniem skrajnym tylko wnętrze wyziębi
Cham za chamem w dół wkopuje innego
Mord za mordem, sponiewierany człek jak zwierz bez traktowania humanitarnego
Przedzierając się w gęstwinie dni, w smudze duszącego dymu
Przemierzając zapchane ulice w poszukiwaniu zagubionego rubinu.
>>>
Zachwycamy
się obfitością piękna przyrody i ukształtowaniem terenu. Pytanie, jak
długo? Nasze nieformalne listy myślowe nie docierają tam gdzie powinny.
To pytanie odnosi się do każdego z nas. Wstajemy, co rano i dostrzegamy
piękne niebo. Jesteśmy zafascynowani porankiem nabierając sił i zdążamy
do codziennej rutyny wypełniania tych samych obowiązków. Nasza planeta
dostarcza nam wielu wspaniałych doznań. Jednak każdy dzień to dla wielu
walka o przetrwanie. Nasza egzystencja to codzienne zmagania się ze sobą
oraz dążenie do tego by kimś być, znaczyć coś w tym świecie.
Częstokroć
rozwiązania, jakie zdają się być bardzo efektowne dają poczucie
spełnienia i zaspokojenia, lecz nierzadko mają znaczący wpływ na
wyziębienie naszego wnętrza.
Ludzie.
Co czyni ich hipokrytami?
Mówią jedno a czynią drugie.
Ludzie.
Tak często powtarzają sobie wzajemnie [..] jesteś najważniejszy, dla ciebie zrobiłbym to lub tamto, możesz na mnie liczyć [...] lub wyznają sobie wzajemnie miłość mówiąc [...] wyobrażam sobie, że jesteś obok, czekam aż będziemy razem [...]. Albo będąc w związku powtarzają sobie, ze są dla siebie wszystkim, a tymczasem za plecami mówią to samo komuś innemu, nie poczuwając sie do odpowiedzialności za drugiego człowieka i jego uczucia.
Zanim skopiujesz
Drogi czytelniku,
Jestem pewien, że tak jak szanujesz swoja własność tak i cudzą. Pragnąłbym jednak prosić Cię, gdybyś chciał skopiować jakąś część z zawartości niniejszego bloga byłbym rad wiedzieć o tym. Poinformuj mnie proszę zanim skopiujesz jakąkolwiek treść z tego miejsca. Uszanujesz w ten sposób także autora jak również docenisz Prawo Autorskie - obowiązujące w zasadzie już od chwili wyartykułowania jakiejkolwiek treści na tym blogu.
Jeśli chciałbyś(łaś) posłużyć się jakąkolwiek częścią z zawartości niniejszego bloga, napisz do mnie i przyklej odnośnik pod artykułem, który rozpowszechniasz z tego bloga.
Dziękuję za uprzejmość i pozdrawiam.
~ChP~
Wszystkie prawa zastrzeżone 'ChP' ®
Kopiowanie oraz rozpowszechnianie wszelkich treści tu publikowanych, bez zgody autora jest działaniem wbrew Prawu Własności Intelektualnej.