>>>W dobie wyścigów, w każdej możliwej dziedzinie życia, gonitwa za materializmem, pieniądzem, stała się głównym celem, stanowiącym jeden z elementarnych pierwiastków funkcjonowania współczesnego świata. Jednak, jak odstajesz od tego modelu, to zostaniesz uznany za dziwaka, a nawet będziesz mieć poczucie, ugruntowywane przez otoczenie, że nic nie znaczysz. Na cóż trudzić się człowiekowi całe życie? I tak w efekcie końcowym nie ma to znaczenia?
To, kim jesteś, co znaczysz, nie określa, ani wykształcenie, ani posiadane dobra materialne, ale to, kim jesteś dla siebie samego, dla bliskich, dla innych ludzi, jak ich traktujesz, jak odnosisz się do ubogiego.
Wartość człowieka określa jego wnętrze. Cała reszta, to rzeczy nabyte i na krótką chwilę dające satysfakcję. Po co więc człowiek walczy i zabiega do granic możliwości, o rzeczy mające dać mu to, co i tak ma lub może mieć bez poświęcania wszystkiego dla bezużytecznych, materialnych korzyści, które i tak w niwecz się obracają z biegiem czasu. Zabiegi o sławę, władzę, także satysfakcjonują na krótko. Daliśmy się, jako istoty ludzkie, wplątać w gonitwy za niczym. Walki o pseudo wolność, bo ktoś ją nam zabiera, inny oddaje, w zamian za rezygnację z części suwerenności. Jako ludzie, nie używamy zbyt często naszych oczu we właściwy sposób, odwracamy wzrok od faktów każdego dnia. Chcemy mieć spokój, a tym czasem wciągamy się w konflikty wielkie, małe i te codzienne, byle by tylko mieć życie wolne od trosk, a i tak przybywa ich nam z dnia na dzień. Na cóż więc gonitwa za wiatrem?
>>>
© ChP